Jak poderwać stewardessę

Siedzisz w wygodnym fotelu, podziwiając błękitne niebo za oknem. Współpasażerowie samolotu czytają, drzemią, prowadzą ciche rozmowy; nie zwracasz na nich uwagi. Dopiero coś innego przykuwa twój wzrok. Elegancko skrojony uniform, a w nim – piękna kobieta. Stewardessa właśnie proponuje ci kawę, a ty wiesz, że to twoja przyszła żona. Nie wiesz tylko, jak ją o tym poinformować.

Podrywanie stewardess nie należy do łatwych zadań, bowiem w ciasnej puszce, jaką jest samolot, pasażer jest podwładnym, a obsługa pokładowa panem. Nie ma zbyt wielu możliwości działania, ale nie jest to powód do rozpaczy. Istnieją wybiegi, dzięki którym prawdziwy casanova zdobędzie kobietę nawet w samym środku puszczy.

Wygląd to podstawa; jeśli podróżujesz w poplamionym podkoszulku, zapomnij o jakimkolwiek podrywie. Nie przesadzaj też w drugą stronę – frak, melonik i białe rękawiczki wyglądają równie głupio. Bądź schludny. Dzięki temu zdobędziesz cechy, które pomogą ci zwrócić uwagę stewardessy w pożądany sposób.

Kiedy już jej wzrok padnie na twoją nędzną sylwetkę, zapewne będzie oczekiwała, że coś zamówisz. Nie zawiedź jej, bowiem zbyt szybkie przechodzenie do sedna sprawy może zniszczyć wasze relacje. Zamów coś, co będzie o tobie dobrze świadczyło. Jeśli alkohol – niech będzie z tych droższych, ale nie snobistycznych. Nigdy nie zamawiaj whisky (bo nikt tak naprawdę nie lubi whisky, a pije się ją tylko po to, by być znanym jako osoba która pije whisky).

Przy drugim kontakcie możesz nawiązać znajomość. Możesz zacząć od żartu – byle był dobry i na miejscu (czyli nie “mam nadzieję, że ten samolot to nie tupolew, ha ha”). Waż każde słowo. Dla swojego dobra. W końcu jeśli narobisz sobie wstydu, to nie tylko przed stewardessą, ale i przed wszystkimi pasażerami. Jeśli już o tym pamiętasz – rób to, co robi każdy mężczyzna, podrywając kobiety. Wiesz co. Jesteś mężczyzną, więc powinieneś wiedzieć.

To wszystko doskonałe porady, które pomogą ci zdobyć serce niejednej stewardessy, ale pamiętaj, że pierwszy krok jest zawsze ten sam: należy kupić bilety lotnicze. Niestety, ale zdobywanie przychylności królowych samolotów nie jest tanie. Jest to jednak inwestycja, która z pewnością się zwróci.

autor: zuza